Okropny ośrodek. Wyposażenie i lokalizacja w porządku. Obsługa beznadziejna. Osoby tam pracujące nic nie robią, gdy już przyjdzie im ruszyć się narzekają na korytarzach "jak to one się narobią" tak, że słychać je w pokojach. Zaniedbują sprzęt się znajdujący się w "Gwarku". Zachowują się jak za komunizmu. Posiłki tam - porażka. Zardzewiałe solniczki, brudne naczynia, niezmieniany oburus który już chyba przylepił się na stałe do stołu... Jedzenia jest mało i jest ono niesmaczne, na "szwedzkm stole" nic zwykle nie ma, bo pani, która powinna uzupełniać jedzenie wychodzi z kuchni i patrzy na wczasowiczów wilczym wzrokiem. Cud, że nikogo nie biła ścierą, widziałem, iż byłaby do tego zdolna. Nie wiem, jak przechowują jedzenie, ale zdarzało się, że jedząc np. pomidora czułem zapach ryby, więc wiedziałem co będzie na obiad. Od tych posiłków można się najwyżej pochorować. Osoba kierująca ośrodkiem zamiast wziąć sie do roboty i coś zmienić wymyśla jakieś głupie spotkania "integracyjne", na które nikt nie chodzi. Ośrodek byłby miłym miejscem, gdyby nie osoby tam pracujące. |